Wytwórcy, świadkowie i fałszerze

Karolina Słomiany, Glasgow School of Art

Wystawę otwiera portret kobiet wytwarzających rzeczy powszechnego użytku. Obrazy bazujące na przedmiotach, wzorach, deseniach powstających w produkcji masowej lub tworzonych przez zwykłych ludzi, są tematem prac Marzeny Nowak, Bownika, Joanny Malinowskiej i Olgi Wolniak. W tych pracach kryje się nie tylko pytanie o inspirację artystów przedmiotami wykonywanymi przez anonimowych twórców, ale i o elementarne kwestie dotyczące tożsamość artysty – twórcy i rzemieślnika zarazem, osoby, na którą wpływa codzienność. Włodzimierz Pawlak w swojej twórczości często stawia takie elementarne pytania. Jeden z jego obrazów jest paletą malarską. Wojciech Gilewicz porzuca płótna w miejscach publicznych wystawiając je na działanie przypadkowych ludzi. Daleko od mimikry Gilewicza jest twórczość Jerzego Nowosielskiego związana z teorią ikony. Malowanie świętych obrazów, zgodnie z opracowywanymi przez wieki ścisłymi zasadami, jest rzemieślniczym mistrzostwem, ale i medytacją oraz dążeniem do Boga. Zbigniew Rogalski, który w swej twórczości często koncentruje się na sztuce, tym razem sportretował siebie wraz z partnerką malujących banknoty. Ich dom staje się manufakturą, a artysta wytwórcą rzeczy codziennego użytku, ale i fałszerzem rzeczywistości.

Stwórz Własną
wystawę online
bez tytułu (słoiki)
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Wilhelm Sasnal

bez tytułu (słoiki)

1999 / olej, płótno / 100 x 100 cm / nr 0028 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 1/ 14 Wróć
Opis pracy

Wilhelm Sasnal przedstawia zagadkową scenę. Być może to typowa wytwórnia słoików, być może – co sugerują białe kitle pracownic – fabryka środkow chemicznych. Skrótowy sposób malowania, ślady po pociągnięciach pędzla oraz uproszczona kolorystyka sugerują zabieg dokumentalny, a nie usilne budowanie narracji. Świat składa się z nieskończonej ilości kuszących, tajemniczych obrazów. W jednym z wywiadów Sasnal tłumaczył: "Znajduję bardzo dużo pretekstów do malowania. Mam z tym problem, żeby wszystkiemu nie ulegać. Czuję się niezwykle podatny na obrazy. (...) Teraz bardziej koncentruję się na procesie malowania, ale to nie znaczy, że tego nie porzucę na rzecz szybkich, powierzchownych obrazów."

Pościele babci
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Marzena Nowak

Pościele babci

2005 / olej, płótno / 18 x 13 cm / nr 0072 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 2/ 14 Wróć
Opis pracy

Praca pochodzi z cyklu, w którym artystka przeniosła na płótna obrazów fragmenty pościelowych deseni. Banalna struktura wzoru powtarzającego się na białym tle staje się w tym procesie ikoną codzienności. Pościel, materiał, który nas okrywa w czasie snu, symbolizuje drugą, kolejną skórę. Artystkę inspirują rzeczy zwykłe, zwyczajne, znane od dzieciństwa. "To one zostawiają trwały ślad w naszej pamięci, kształtują naszą psychikę, estetykę, przez całe życie kojarzą się z czymś przyjemnym bądź nie. Są dla nas ważne. A my jednocześnie związujemy się z nimi emocjonalnie. Nadajemy im rangę" – tłumaczyła w jednym z wywiadów.

Wykroje II
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Marzena Nowak

Wykroje II

2005 / kalka kopiowa, płótno / 190 x 95 cm / nr 0074 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 3/ 14 Wróć
Opis pracy

Marzena Nowak w obrazach z cyklu „Wykroje” przenosi na płótno dziesiątki krawieckich wykrojów. Schematy, które określają rozmiary ciała, jego matematyczne współrzędne, tworzą chaotyczną plątaninę linii, konstelację, swojego rodzaju trójwymiarową mapę. Przede wszystkim jednak abstrakcyjne wzory odnoszą się do osobistej pamięci artystki – do krawieckich wykrojów używanych przez jej matkę i schematów zamieszczanych w niemieckiej „Burdzie”. „Wykroje” to dyplomowy cykl Marzeny Nowak.

E-Słodowy
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Bownik

E-Słodowy

2012 / c-print, dibond / 100 x 120 cm / nr 0121 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 4/ 14 Wróć
Opis pracy

Fotografie z cyklu „e-słodowy” zamykają tryptyk dotyczący graczy komputerowych. „Gamers” oraz „Sale treningowe” to portrety ludzi oraz miejsc, w których trenują. „E-słodowy” jest najbardziej abstrakcyjnym cyklem rozwijanego przez Bownika przez 5 lat trójczłonowego projektu. Tytuł „e-słodowy” pochodzi od nazwiska Adama Słodowego, który przez 24 lata za pośrednictwem telewizji uczył Polaków, jak „zrobić coś samemu“. W 1983 roku Telewizja Polska zaprzestała emisji programu, później pojawiła się globalizacja i internet, za jego pośrednictwem „DIY“ (do it yourself). „E-słodowy” to portrety narzędzi i udogodnień wykonywanych przez graczy komputerowych samodzielnie, najczęściej ad hoc, przy użyciu najprostszych materiałów i bez dbania o estetykę przedmiotów oraz rozwiązań ergonomicznych. Gracze wykorzystując gumę do żucia unieruchamiają prowadnice półki na klawiaturę, ze względu na właściwości teflonu wycięta patelnia jest używana jako podkładka pod mysz a zaklejony taśmą t-shirt jest wygodną podkładką na przedramię.

Wszystkie rozwiązania (poza jednym w całym cyklu) zostały przez Bownika podpatrzone i odtworzone w pracowni. Fotografie wykonane polaroidem zacierającym szczegóły, skupiając uwagę nie tyle na samych przedmiotach, co na obrazie. Bownika interesują korelacje z minimalistyczną rzeźbą, obrazami abstrakcyjnymi, echa suprematyzmu czy konstruktywizmu pobrzmiewające w tak sfotografowanych przedmiotach. Użytkowe, spersonalizowane rozwiązania służące temu, by gracze mieli „lepszego cela”, zostają przez Bownika przeniesione w obszar „sztuki wysokiej”. W kolekcji Fundacji znajdują się dwie prace. Niebieskie taśmy są oznaczeniem punktów najlepszego ustawienia krzesła względem monitora. Tekturowe obiekty z kolei to najbardziej abstrakcyjna i rzeźbiarska zarazem praca z tego cyklu. Są modelem organizacji przestrzeni biurka gracza.

E-Słodowy
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Bownik

E-Słodowy

2012 / c-print, dibond / 40 x 50 cm / nr 0122 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 5/ 14 Wróć
Opis pracy

Fotografie z cyklu „e-słodowy” zamykają tryptyk dotyczący graczy komputerowych. „Gamers” oraz „Sale treningowe” to portrety ludzi oraz miejsc, w których trenują. „E-słodowy” jest najbardziej abstrakcyjnym cyklem rozwijanego przez Bownika przez 5 lat trójczłonowego projektu. Tytuł „e-słodowy” pochodzi od nazwiska Adama Słodowego, który przez 24 lata za pośrednictwem telewizji uczył Polaków, jak „zrobić coś samemu“. W 1983 roku Telewizja Polska zaprzestała emisji programu, później pojawiła się globalizacja i internet, za jego pośrednictwem „DIY“ (do it yourself). „E-słodowy” to portrety narzędzi i udogodnień wykonywanych przez graczy komputerowych samodzielnie, najczęściej ad hoc, przy użyciu najprostszych materiałów i bez dbania o estetykę przedmiotów oraz rozwiązań ergonomicznych. Gracze wykorzystując gumę do żucia unieruchamiają prowadnice półki na klawiaturę, ze względu na właściwości teflonu wycięta patelnia jest używana jako podkładka pod mysz a zaklejony taśmą t-shirt jest wygodną podkładką na przedramię.

Wszystkie rozwiązania (poza jednym w całym cyklu) zostały przez Bownika podpatrzone i odtworzone w pracowni. Fotografie wykonane polaroidem zacierającym szczegóły, skupiając uwagę nie tyle na samych przedmiotach, co na obrazie. Bownika interesują korelacje z minimalistyczną rzeźbą, obrazami abstrakcyjnymi, echa suprematyzmu czy konstruktywizmu pobrzmiewające w tak sfotografowanych przedmiotach. Użytkowe, spersonalizowane rozwiązania służące temu, by gracze mieli „lepszego cela”, zostają przez Bownika przeniesione w obszar „sztuki wysokiej”. W kolekcji Fundacji znajdują się dwie prace. Niebieskie taśmy są oznaczeniem punktów najlepszego ustawienia krzesła względem monitora. Tekturowe obiekty z kolei to najbardziej abstrakcyjna i rzeźbiarska zarazem praca z tego cyklu. Są modelem organizacji przestrzeni biurka gracza.

Dywan - chodnik
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Olga Wolniak

Dywan - chodnik

1999 / olej, płótno / 100 x 100 cm / nr 0026 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 6/ 14 Wróć
Opis pracy

 "Inspirować można się wszystkim – dla mnie bodźcem do malarstwa stało się artystyczne rękodzieło, rożnego rodzaju tekstylia" opowiada Olga Wolniak. "Uświadomiłam sobie, że tkaniem dywanów zawsze zajmują się kobiety, tylko przez nie są też wykonywane hafty i koronki. Postanowiłam uwiecznić z pozoru błahą pracę rąk kobiecych, nie tylko z powodu wielkiej urody ich wyrobów. Chciałabym podnieść ich trud do wyższej rangi – rangi obrazu. Powtarzając wątki z dywanów, zaczęłam się zastanawiać nad ich znaczeniem. Tak głęboko wsiąkły w kulturę, że na co dzień ich nie zauważamy" – dodaje artystka. Jej obrazy to swoiste sentencje malarskie, których przeznaczeniem jest budzenie wrażliwości widza na grę znaków i symboli.

Sirvan
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Olga Wolniak

Sirvan

1999 / olej, płótnie / 100 x 100 cm / nr 0027 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 7/ 14 Wróć
Opis pracy

Sirvan to nazwa jednego z popularnych rodzajów tureckich dywanów. Wiele z nich pokrywa podłogi polskich mieszkań. Orientalne ornamenty kojarzą się raczej z typowym salonem lat 80. niż z bliskowschodnią egzotyką. Wolniak wykorzystuje tę „swojskość” kształtów i wzorów. Za pomocą farby pieczołowicie utrwala fakturę i deseń kobierców, a przy okazji zwraca uwagę na kobiece zajęcia, tradycje przekazywane córce przez matkę. Sirvan to także nazwa rzeki przepływającej przez terytorium Iranu i Iraku. Dziś, kiedy te kraje kojarzą się z polityczną destabilizacją i wciąż trudną sytuacją społeczną kobiet, obraz nabiera zupełnie nowych, niepokojących treści. "W każdym z nas tkwi energia czy raczej aura właściwa tylko jednej jedynej osobie. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele jej przekazujemy innym ludziom nie za pomocą słownych komunikatów, ale dotykiem, gestem, spojrzeniem. Maluję, ponieważ uważam, że nasze dłonie przekazują ją w najbardziej bezpośredni sposób" – mówi artystka.

Miniaturowa tunika. Kultura Wari lub Inka
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Joanna Malinowska

Miniaturowa tunika. Kultura Wari lub Inka

2011 / pióra, len / 52 x 40 cm / nr 0123 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 8/ 14 Wróć
Opis pracy

W twórczość Joanny Malinowskiej antropologia splata się z historią sztuki. Część z jej prac to obiekty wykonywane z naturalnych materiałów, charakterystycznych dla kultur pierwotnych. Zderzane są z formami kojarzącymi się z awangardowymi dziełami sztuki czy strategią readymades. Niektóre z prac Malinowskiej mogą być wręcz mylone z wytworami kultur pierwotnych. Funkcjonując w obszarze sztuki współczesnej przywołują m.in. echa kolekcji z pierwszej połowy XX wieku, w których obok prac gwiazd awangardy, często też występowało rzemiosło czy obiekty kultu z terenów Afryki czy Azji.

W kolekcji Fundacji znajdują się 3 z kilkunastu „Miniaturowych tunik”, których pierwowzorem są wytwory materialne kultur z obszarów Ameryki Południowej. Większość z nich jest do siebie bardzo podobna. Kojarzą się więc z rzemiosłem i użytkowością, a nie unikatowością charakterystyczną dla sztuki współczesnej. Prace Malinowskiej wykorzystują wieloznaczność zbliżenia dzieła sztuki do wytworów pozaeuropejskiej i północnoamerykańskiej kultury materialnej. Kluczowe znaczenie dla tych prac ma zacieranie granic wyznaczanych przez coraz bardziej profesjonalizującą się kulturę i osłabienie narzędzi, którymi operuje sztuka współczesna.

Miniaturowa tunika. Kultura Wari lub Inka
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Joanna Malinowska

Miniaturowa tunika. Kultura Wari lub Inka

2011 / pióra, len / 52 x 60 cm / nr 0124 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 9/ 14 Wróć
Opis pracy

W twórczość Joanny Malinowskiej antropologia splata się z historią sztuki. Część z jej prac to obiekty wykonywane z naturalnych materiałów, charakterystycznych dla kultur pierwotnych. Zderzane są z formami kojarzącymi się z awangardowymi dziełami sztuki czy strategią readymades. Niektóre z prac Malinowskiej mogą być wręcz mylone z wytworami kultur pierwotnych. Funkcjonując w obszarze sztuki współczesnej przywołują m.in. echa kolekcji z pierwszej połowy XX wieku, w których obok prac gwiazd awangardy, często też występowało rzemiosło czy obiekty kultu z terenów Afryki czy Azji.

W kolekcji Fundacji znajdują się 3 z kilkunastu „Miniaturowych tunik”, których pierwowzorem są wytwory materialne kultur z obszarów Ameryki Południowej. Większość z nich jest do siebie bardzo podobna. Kojarzą się więc z rzemiosłem i użytkowością, a nie unikatowością charakterystyczną dla sztuki współczesnej. Prace Malinowskiej wykorzystują wieloznaczność zbliżenia dzieła sztuki do wytworów pozaeuropejskiej i północnoamerykańskiej kultury materialnej. Kluczowe znaczenie dla tych prac ma zacieranie granic wyznaczanych przez coraz bardziej profesjonalizującą się kulturę i osłabienie narzędzi, którymi operuje sztuka współczesna.

Miniaturowa tunika. Kultura Wari lub Inka
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Joanna Malinowska

Miniaturowa tunika. Kultura Wari lub Inka

2011 / pióra, len / 52 x 60 cm / nr 0125 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 10/ 14 Wróć
Opis pracy

W twórczość Joanny Malinowskiej antropologia splata się z historią sztuki. Część z jej prac to obiekty wykonywane z naturalnych materiałów, charakterystycznych dla kultur pierwotnych. Zderzane są z formami kojarzącymi się z awangardowymi dziełami sztuki czy strategią readymades. Niektóre z prac Malinowskiej mogą być wręcz mylone z wytworami kultur pierwotnych. Funkcjonując w obszarze sztuki współczesnej przywołują m.in. echa kolekcji z pierwszej połowy XX wieku, w których obok prac gwiazd awangardy, często też występowało rzemiosło czy obiekty kultu z terenów Afryki czy Azji.

W kolekcji Fundacji znajdują się 3 z kilkunastu „Miniaturowych tunik”, których pierwowzorem są wytwory materialne kultur z obszarów Ameryki Południowej. Większość z nich jest do siebie bardzo podobna. Kojarzą się więc z rzemiosłem i użytkowością, a nie unikatowością charakterystyczną dla sztuki współczesnej. Prace Malinowskiej wykorzystują wieloznaczność zbliżenia dzieła sztuki do wytworów pozaeuropejskiej i północnoamerykańskiej kultury materialnej. Kluczowe znaczenie dla tych prac ma zacieranie granic wyznaczanych przez coraz bardziej profesjonalizującą się kulturę i osłabienie narzędzi, którymi operuje sztuka współczesna.

Notatka o sztuce nr 19
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Włodzimierz Pawlak

Notatka o sztuce nr 19

1998 / olej, płótno / 33 x 24 cm / nr 0016 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 11/ 14 Wróć
Opis pracy

Seria obrazów Włodzimierza Pawlaka przypomina zapiski z malarskiego szkicownika. Poszczególne prace były dla artysty polem dociekań, doświadczeń i badań. „Pawlak dąży do oznaczenia podstawowych, pierwszych cech obrazu, w tym celu tworzy swoisty malowany traktat malarski gromadzący wiedzę o sposobach, technikach i właściwościach przedstawiania. Kopiuje, systematyzuje, analizuje prace klasyków awangardy, którym teoria obrazu zawdzięcza najwięcej” – pisała o malarstwie artysty Agnieszka Szewczyk. W cyklu dopatrzeć się można licznych odniesień do twórczości Kazimierza Malewicza i Władysława Strzemińskiego.

Miasto binarne
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Wojciech Gilewicz

Miasto binarne

2003 / olej, płótno / 125 x 105 cm / nr 0100 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 12/ 14 Wróć
Opis pracy

Praca „Miasto binarne” wykorzystująca malarskie repliki rzeczywistości w skali 1:1 powstawała w dwóch etapach. Jesienią 2003 roku Gilewicz umieścił obrazy w czterech miejscach w Warszawie. Po kilku miesiącach dwa z nich zaginęły, jeden, znajdujący się na kiosku, dwukrotnie został przemalowany przez nieświadomych uczestniczenia w eksperymencie właścicieli. Jesienią 2006 roku dwie „warszawskie” repliki artysta umieścił w Łodzi w takich miejscach, by znowu wtopiły się w otoczenie. Tym razem dla uzyskania iluzji artysta dokonał malarskich interwencji w otoczeniu płócien. W przeprowadzonej zamianie obrazów dostrzec można próbę scalenia dwóch miast lub widzieć tropienie paradoksalnych możliwości malarstwa. Obrazowi towarzyszą trzy zdjęcia miejsc, w których był on eksponowany.

bez tytułu (abstrakcja niebieska), sygn. XIIIXV
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Jerzy Nowosielski

bez tytułu (abstrakcja niebieska), sygn. XIIIXV

1997 / serigrafia, papier / 89x74 cm / nr 0009 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 13/ 14 Wróć
Opis pracy

"Z jednej strony interesowała mnie abstrakcja geometryczna, z drugiej zaś pewne elementy figuracji (...), ikona uświadomiła mi, że te dwie tendencje w sztuce się nie wykluczają, wręcz przeciwnie, w każdym dobrym obrazie muszą ze sobą współistnieć. Nie ma bowiem dobrego obrazu realistycznego bez wewnątrzorganizującej go zasady abstrakcyjnej" – mówił Jerzy Nowosielski w jednym z wywiadów. "Malarstwo abstrakcyjne jest dla mnie po prostu pewną formą reagowania naszej ludzkiej świadomości na świadomość pozazmysłową. Świadomość pozazmysłową, ktorą jesteśmy przeniknięci. Obrazy abstrakcyjne są to po prostu zapisy adekwatne do rzeczywistości bytów subtelnych, które wpływają na naszą świadomość, na naszą wrażliwość. Oczywiście, zapisy te są nietożsame, nie ilustrują rzeczywistości bytów subtelnych" – tłumaczył metafizyczny wymiar swojego malarstwa.

Euro
This image, entitled Sharing Creative Works, by Creative Commons is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Unported License.

Zbigniew Rogalski

Euro

2003 / olej, płótno / 150 x 200 cm / nr 0042 Uznanie autorstwaUżycie niekomercyjneBez utworów zależnych Licencja 3.0 14/ 14 Wróć
Opis pracy

Obrazy Zbigniewa Rogalskiego są jak zakreślenie własnego terytorium – nietykalnej sfery najważniejszych międzyludzkich emocji i związków. W jednej z takich enklaw rozgrywa się przedziwna scena – na dywanie powstała domowa manufaktura produkująca najprostszymi metodami banknoty euro. Dwoje ludzi (autoportret artysty oraz jego ówczesnej partnerki, a obecnie żony Karoliny) pieczołowicie kopiuje wzory na wyciętych kawałkach papieru. Malowanie o malowaniu jest w tym przypadku również malowaniem o fałszowaniu. Banknoty są pretekstem, bo Rogalski lubi przede wszystkim opowiadać o samych malarskich powinnościach.

Dodaj swoj adres e-mail
This page is licensed under a Creative Commons Attribution License.